Portal informacyjny dla polskich marynarzy

Listy ocalone z morskiego dna

10- gairsoppa-silver-3_2280928bW londyńskim Muzeum Poczty oglądać możemy niezwykłą wystawę, prezentująca artefakty wydobyte z wraku statku, który zatonął w 1941 roku. Na wystawie zatytułowanej „Głosy z Głębin” oglądać możemy m.in. doskonale zachowanych 85 listów, 226 kopert, zestawy znaczków, fotografie i pocztówki.

Wystawa prezentuje unikaty : papierowe znaleziska, które przeleżały na morskim dnie przez 70 lat. To niewielka część prawdziwych skarbów wydobytych z wraku statku „Gairsoppa”. Głównym ładunkiem jednostki był ogromny ładunek srebra – i to z jego powodu „Gairsoppa”, znalazła się w centrum zainteresowania morskich poszukiwaczy.

S/s „Gairsoppa” (5,237 gt) był brytyjskim parowcem zbudowanym w 1919 roku. Miał 122 m długości i 16 m szerokości. Po długiej karierze w służbie cywilnej, podczas II wojny światowej statek został zaangażowany do przewozów na potrzeby wojska. Na początku 1941 roku brytyjskiej Królewskiej Mennicy kończyły się zapasy srebra, koniecznym było więc ich uzupełnienie. Z misją przywiezienia kruszcu z dalekich Indii wysłana został właśnie s/s „Gairsoppa”.

Statek wyruszył w lutym 1941 r. do Anglii z ładunkiem 200 ton srebra, żelaznymi sztabami oraz herbatą. Na parowcu znalazła się także bogata korespondencja Brytyjczyków zamieszkujących kolonię indyjską do swoich rodzin w ojczyźnie. „Gairsoppa” dołączona został do konwoju SL-64.

Niestety, kilkaset mil od wybrzeży Wielkiej Brytanii, na Atlantyku, na parowcu kończył się węgiel. Statek musiał więc odłączyć się od konwoju i zmniejszyć szybkość. Samotną jednostką od razu zauważył niemiecki samolot zwiadowczy a informację o jej pozycji przekazano jednemu z U-Bootów. „Gairsoppa” trafiona torpedą w 2. ładownię zatonęła w ciągu 20 minut. Część z 85-osobowej załogi zginęła od razu, część przeszła na trzy szalupy ratunkowe. Po dwóch tygodniach dryfowania, do wybrzeży Korwalii dopłynęła tylko jedna z nich. Na jej pokładzie było 35 rozbitków, wśród nich już tylko trzech żywych. Przy samym brzegu łódź przewróciła się i ostatecznie jedynie II oficer „Gairsoppy” R. H. Ayers wyszedł z katastrofy statku żywy.

10- Gairsoppa-FEATW 1989 roku rząd brytyjski ogłosił przetarg na ekspedycję poszukiwawczą parowca i wydobycie jego ładunku. Kontrakt przyznany został amerykańskiej firmie Odyssey Marine Exploration. We wrześniu 2011 roku Odyssey potwierdziła pozycję i identyfikację s/s „Gairsoppa”. Statek spoczywał na głębokości 4700 m ok. 300 Mm od wybrzeży Irlandii. Zdjęcia podwodnego robota wskazały, że część ładunku znajduje się wciąż na pokładzie parowca. Oprócz sztab srebra i żelaza, a także mnóstwa pustych butelek odnaleziono również 12 paczek zagrzebanych w osadzie. Okazało się, że są to świetnie zachowane listy. Było ich aż 770. W latach 2012-2013 trwały prace wydobywcze. Ostatecznie na powierzchnię wydobyto 61 ton srebra o współczesnej wartości  210 mln dolarów. W 2014 roku brytyjska Królewska Mennica, oddając cześć ofiarom katastrofy s/s „Gairsoppa”, wybiła 20 tysięcy 50-pensówek, używając jako surowca dla monet część odzyskanego srebra.

Zatonięcie „Gairsoppy” w 1941 roku była dużym ciosem dla wojennego Londynu. Jak piszą gazety z tamtego okresu, na dno poszło wówczas 5 tygodni zapasów Królewskiej Mennicy i miesięczny zapas herbaty dla całej brytyjskiej stolicy.

Prezentowane na wystawie w londyńskim Muzeum Poczty listy z „Gairsoppy”, stanowią największą kolekcję korespondencji, jaka kiedykolwiek wydobyta została z wraku statku. Ich treść odzwierciedla problemy, którymi żyli ludzie w tamtych, wojennych czasach. W wielu jest troska o bliskich w bombardowanym Londynie, w innych wyrazy miłości i nadziei, że wojna wkrótce się skończy. Są też opisy codziennego życia w Indiach, wypraw do kina czy grze w golfa.

Wystawę można oglądać do końca stycznia 2019 roku.

 

Skomentuj artykuł