Portal informacyjny dla polskich marynarzy

Muzeum morskie w Hamburgu

W czasie wakacyjnych wędrówek miłośnicy marynistyki powinni koniecznie odwiedzić Międzynarodowe Muzeum Morskie w Hamburgu. Imponujący budynek z czerwonej cegły Kaispeicher B, odnaleźć można z łatwością – znajduje się portowej miasta – HafenCity.

Hamburskie Muzeum Morskie jest wyjątkowe z wielu względów. Jest to przede wszystkim największy na świecie prywatny zbiór eksponatów związanych z morzem. Obfitość kolekcji wręcz zapiera dech i aby zwiedzić muzeum od piwnicy aż po dach potrzeba przynajmniej całego dnia. W stałych ekspozycjach rozlokowanych na 9 piętrach (zwanych – „pokładami”) gmachu podziwiać możemy m.in. ponad tysiąc dużych modeli statków oraz 36 tysięcy miniaturek, 120 tysięcy książek i druków marynistycznych, 5 tysięcy obrazów i grafik, 50 tysięcy projektów okrętowych, pół miliona fotografii oraz 2 tysiące filmów. Obok tego znaleźć tu możemy bogatą kolekcję nawigacyjnych instrumentów, atlasów i map, listów, mundurów ponad stu marynarek wojennych, a także urządzenia statkowe, historyczne narzędzia oraz broń, pochodzącą z okrętów różnych epok.

Wśród wyjątkowych eksponatów jest tu np. pierwsza drukowana mapa oceanów Atlantis Majoris z 1657, czy też oryginalna korespondencja admirała Nelsona. Ogromne wrażenie robi także łódź podwodna Seehund – wyprodukowana pod koniec II wojny światowej, obsługiwana przez dwuosobową załogą i zaopatrzona w dwie torpedy. Z kolei dzieci z pewnością na dłużej zatrzymają się przy sześciometrowej wielkości modelu statku wycieczkowego Queen Mary II, zbudowanego z ponad miliona klocków Lego. Miłośników modelarstwa na pewno zaszokuje precyzja i rozmach, z jakimi zbudowano 4,5 metrowy model XVIII wiecznego żaglowca „Wappen of Hamburg III”, nazywanego także Barokowym Pałacem.

Muzea morskie zazwyczaj koncentrują się na ekspozycji związanej z własnym krajem i jego morską historią, albo też poświęcone są jednej gałęzi (np. okrętownictwo, biologia morza itd.). W zbiorach hamburskich oglądać możemy całą uniwersalną historię człowieka i jego związków z morzem. Jak głosi motto tej placówki : „Człowiek wciągnął na maszt żagiel, zanim jeszcze osiodłał konia”.

Rozpoczynając zwiedzanie na pierwszym „pokładzie” natrafiamy na wystawę poświęconą wielkim zdobywcom mórz i oceanów, takim jak Kolumb, Magellan, James Cook czy Hernando Cortes. Możemy więc podziwiać nie tylko modele żaglowców, na których wypływali oni w swoje śmiałe rejsy ale również m.in. 500 letnie oryginalne mapy. Jest to piętro poświęcone także początkom żeglowania na morzach, stąd modele okrętów z Grecji, Chin czy Północnej Europy.

O historii szkutnictwa sporo dowiemy się z kolei na drugim „pokładzie” muzeum. Dominują tu modele, szkice obrazy jednostek morskich, które służyły człowiekowi na przestrzeni 3 tysięcy lat. Budowie statków poświęcona jest także ekspozycja znajdująca się na kolejnym poziomie. Prześledzić tu możemy, jak w historii zmieniały się konstrukcje jednostek pływających, od prostego kanoe aż do nowoczesnego post-panamaxa.

Kolejne dwa piętra poświęcone są militarnej stronie działalności człowieka na morzu. Najpierw zagłębiamy się różnobarwność i bogactwo mundurów marynarek wojennych świata, a także oglądamy broń, jaką posługiwano się podczas bitew morskich. Przechodząc na pokład wyżej, dostaniemy się do wnętrza poświęconego marynarce wojennej po 1815 roku. Możemy tu więc obejrzeć m.in. modele japońskiego pancernika „Yamato” z II wojny światowej oraz nowoczesnych lotniskowców. Wiele kontrowersji w samych Niemczech budziła swego czasu ekspozycja obrazująca działania Kriegsmarine, w latach 40.

Szósty „pokład” to piętro poświęcone handlowi i żegludze. Poznajemy tu zatem historię morskiej wymiany towarowej, słynne szlaki żeglarskie, historię portów i portowej infrastruktury oraz współczesne typy statków i ich specjalizację.

Podążając w wędrówce po hamburskim muzeum docieramy na „pokład” 7, poświęconego badaniom naukowym morza, dna morskiego oraz organizmów zamieszkujących morza i oceany.

Kolejne piętro to z kolei wspaniała galeria prac malarskich powstałych na przestrzeni ostatnich pięciu wieków, od obrazów szkół niderlandzkich aż do współczesności.

Wreszcie na ostatnim „pokładzie” odnajdziemy pierwszy eksponat, od którego rozpoczęło budowanie ekspozycji. Jest niewielki, 5-milimetrowy model stateczku, jaki otrzymał 74 lata temu od swojej matki twórca tej ogromnej ekspozycji Peter Tamm na swoje szóste urodziny. Niepozorna figurka wyeksponowana jest na honorowym miejscu wśród kolekcji 36 tysięcy innych miniaturowych modeli statków.

Przeogromna kolekcja Muzeum Morskiego wyceniana jest na ponad 100 mln euro, chociaż jej wartość jest właściwie bezcenna. Peter Tamm przekazał ją w 2004 roku jako darowiznę miastu Hamburg.

 

Skomentuj artykuł