Portal informacyjny dla polskich marynarzy

Największy przekręt ubiegłego roku

Georg OtsDo miana przekrętu roku 2014 w świecie żeglugowym może z pewnością kandydować przypadek interesu, jaki zrobił rosyjski armator Rosmorport z jedną z chińskich firm.
Otóż, Rosmorport jeszcze w styczniu 2013 roku wyczarterował Chińczykom swój prom „Georg Ots” (zbudowany w Stoczni Szczecińskiej w 1980 roku, 12,5 tys. GT). Jednostka miała być podstawą nowego serwisu promowego na linii łączącej Hongkong i Tajwan. I rzeczywiście, dwa lata temu statek zaczął pływać na linii a chiński partner solidnie wywiązywał się z opłat czarterowych.
Było tak jednak do czasu. Od lipca 2013 roku chińska firma przestała płacić i nie odpowiadała na coraz bardziej natarczywe monity Rosmorportu. Wreszcie pod koniec 2013 roku Rosjanie stracili cierpliwość i oddali sprawę do sądu. W połowie 2014 roku rosyjski sąd uznał, że umowa czarterowa przestaje obowiązywać a Chińczycy mają zwrócić wszystkie należności, no i oczywiście sam prom.
Kiedy jednak przedstawiciele Rosmorportu pojechali do Hongkongu, by wręczyć chińskiej firmie nakaz sądowy i odebrać jej statek, okazało się, że nikt nie wie, gdzie podział się „Georg Ots”. Na linii na Tajwan już dawno go nie było, a w samym porcie wszyscy rozkładali ręce, twierdząc, że nie znają takiej jednostki.
Po kilku tygodniach poszukiwań wreszcie prawda wyszła na jaw. Okazało się, że chiński armator już znacznie wcześniej sprzedał rosyjski prom na złom, zainkasował gotówkę i z pieniędzmi zniknął w siną dal.

Skomentuj artykuł