Portal informacyjny dla polskich marynarzy

Niemcy czerpią energię z morskiego wiatru

Jedna z turbin farmy BARD1Na Morzu Północnym rozpoczęła pracę największa niemiecka elektrownia wiatrowa postawiona na szelfie morskim BARD Offshore 1. Składa się ona z 80 turbin, każda o mocy 5 megawatów. Farma znajduje się ok. 100 km na północny zachód od wyspy Borkum (pn-zach od Bremerhaven), gdzie głębokość morza wynosi 40 metrów. Łączna moc elektrowni, tj. 400 MW wystarcza na zaspokojenie potrzeb energetycznych 400 tysięcy gospodarstw domowych.

     Farma wiatrowa BARD Offshore 1 to trzecia niemiecka elektrownia, uzyskująca prąd z morskiego wiatru. Dwie poprzednie to : otwarta w 2010 roku Alpha Ventus (45 km na północ od Borkum) o łącznej mocy 60 MW oraz Baltic 1 (Bałtyk – 16 km od półwyspu Darss-Zingst) o łącznej mocy 48,3 MW.

       Prace przy BARD Offshore 1, spółka BARD rozpoczęła w 2009 roku położeniem na dnie morza ogromnej sieci okablowania o łącznej długości 200 km. Same wieże oraz turbiny rozpoczęto stawiać w marcu 2010. Kompania użyła do tego własnego statku-platformy Wind Lift 1.

       Jak czytamy w komunikacie prasowym firmy BARD, przy konstrukcji farmy uwzględniono fakt, iż morski wiatr wieje o 80-100 mocniej niż wiatr nad lądem. W związku z tym płaty wirników obracają się o ok. 20 wolniej niż w przypadku farm lądowych. Pozwoli to na otrzymywanie stałej energii, przy mniejszym zużywaniu się urządzeń.

      Obecny na uroczystości otwarcia BARD Offshore 1, niemiecki minister gospodarki Phillip Rösler powiedział, że „Farma ta jest imponującym pionierskim projektem młodej gałęzi gospodarki, która ma potencjał, aby w dłuższej perspektywie czasowej odgrywać kluczową rolę w pozyskiwaniu energii”.

     Elektrownia została wykonana przy udziale unijnych środków z europejskiego funduszu energetycznego na rzecz naprawy gospodarki (EEPR).

      Po katastrofie w japońskiej elektrowni atomowej Fukushima, kanclerz Niemiec Angela Merkel ogłosiła wygaszanie działalności energetyki jądrowej w Niemczech na rzecz pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych. Obecnie na terenie całego kraju u naszych zachodnich sąsiadów obraca się już 21600 wirników napędzanych wiatrem. Produkowana przez nich energia o łącznej mocy 30 tys. MW ma 11 proc. udziału w ogólnym bilansie pozyskiwania energii. Przy obsłudze rozlokowanych na lądzie farm pracuje już w całych Niemczech ok. stu tysięcy osób.

    Dla porównania Polska dysponuje w całym kraju turbinami wiatrowymi o mocy 3 tys. MW, co w 4 procentach zaspokaja zapotrzebowanie na energię naszych obywateli. Pierwsza morska farma wiatrowa niedaleko polskiego wybrzeża powstanie prawdopodobnie dopiero w 2019 roku, przy czym wcześniej potrzebne będą ogromne inwestycje w infrastrukturę lądową. Szacuje się, że koszt stworzenia przyłączeń farm offshorowych do sieci lądowej wynieść może ok. 200 mln zł.

    Najbardziej realne plany budowy pierwszych polskich elektrowni offshorowych dotyczącą inwestycji w rejonie Ławicy Słupskiej (moc 1200 MW) oraz Ławicy Środkowej (moc 1045 MW). Prąd odbierany byłyby z nich odpowiednio, przez stację w Słupsku oraz w Żarnowcu. Aktualnie firma odpowiedzialna za ten sektor działalności – Polskie Sieci Energetyczne Północ S.A. z siedzibą w Bydgoszczy wydała już dla obu inwestycji tzw. warunki przyłączenia.

Skomentuj artykuł