Portal informacyjny dla polskich marynarzy

Niemiecki gigant w rękach Chilijczyków

Hapag-LloydJuż wkrótce na rynku żeglugowym dojdzie do ciekawej transakcji, w wyniku której właścicielem największego niemieckiego armatora kontenerowego, firmy Hapag-Lloyd, stanie się chilijska rodzina o chorwackich korzeniach – Luksic.

 Do Luksiców należy już największy południowoamerykański armator kontenerowców, firma CSAV (Compania Sud Americana de Vapores), transakcja oznaczać więc będzie de facto połączenie sił dwóch przewoźników. W nowym kształcie armator będzie posiadał ponad dwieście kontenerowców o łącznej pojemności ok. 1 mln teu. W „setce” największych kompanii kontenerowych na świecie, publikowanej przez agencję Alphaliner, zajmie on czwarte miejsce, po Maersk Line, MSC oraz CMA CGM, wypierając dotychczasową rankingową „czwórkę” – firmę Evergreen.

     Dotychczasowi udziałowcy Hapag-Lloyd długo wahali się przed sprzedażą większościowego pakietu firmy, chociaż jeden z nich, hamburski armator Klaus-Michael Kuhne uważał, że jest to najlepszy sposób walki konkurencyjnej, w czasach powszechnego łączenia sił największych przewoźników kontenerów świata. Już w 2008 roku z propozycją zakupu Hapag-Lloyd zwrócił się Neptun Orient Line z Singapuru. Utworzone wówczas konsorcjum udziałowców, składające się z operatora cruiserów TUI, Miasta Hamburga oraz Klausa-Michaela Kuhne zablokowało transakcję. Przyczyna była prosta : na rynku rozpoczynał się kryzys, więc wartość niemieckiej firmy drastycznie spadła. W kolejnych latach konsorcjum rozpadło się a Kuhne zabiegał dalej o inwestora. Nie udało się połączenie z innym niemieckim armatorem kontenerowców, firmą Humburg Sud. Wreszcie na horyzoncie pojawił się klan Luksiców z Chile, będący właścicielem m.in. przewoźnika CSAV.

      Rodzina Lukscic to interesujący przypadek w świecie wielkich interesów. Jej protoplastą jest Antonio Andronico Luksic Abroa, syn Boliwijki Eleny Abaroa oraz chorwackiego imigranta Policarpo Luksica. W latach 70. i 80. XX wieku Andronico kupił złoża miedzi oraz przynoszącą straty kolej na Pustyni Atacama. Obie inwestycje przekształcił w firmę Antofagasta Plc (od nazwy miejsca swojego urodzenia), która stała się jedną z największych kompanii wydobywczych miedzi na świecie. Z czasem jego imperium powiększyło się o sektor bankowy (w 2001 r. stał się głównym udziałowcem Banco de Chile) oraz największy chilijski browar Compania Cervecerias Unidas. W 2005 roku, Andronico Luksic zmarł, a majątkiem liczonym w miliardach dolarów zarządzali, jego druga żona Iris Fontbona oraz synowie Andronico (odpowiedzialny za sektor bankowy), Guillermo (odpowiedzialny za browar) oraz Jean Paul (odpowiedzialny za najważniejszą część majątku – kompanię wydobywczą Antofagasta). Tak naprawdę jednak „szarą eminencją” w rodzinie pozostała Iris Fontbona.

CSAV Laraquete. Fot. VictorW 2011 roku rodzina Luksic zaangażowała się na poważnie w branżę żeglugową. Kupiła przynoszącą straty (w 2011 – 1,25 mld dol.) firmę CSAV. Zarządzającym tym sektorem działalności klanu stał się Guillermo. Od tego czasu Luksicowie zainwestowali w CSAV około miliarda dolarów. W dodatku, pozbywając się przynoszących straty czarterowanych statków oraz likwidując nierentowne linie, doprowadzili do zysku wynoszącego 314 mln dol. już w 2012 roku. Niestety, w marcu 2013 roku, w wieku zaledwie 57 lat, na raka płuc Guillermo Luksic zmarł. Odpowiedzialność za jego działalność przejęli bracia.

       Duże kompanie eksploatujące tonaż kontenerowców znajdują się obecnie w ostrej fazie walki. Szczególnie ważnym będzie zainaugurowanie wiosną tego roku (jeśli przedsięwzięcia nie zablokują Chińczycy) sojuszu trójki największych armatorów świata, mające działać pod nazwą P3. Sojusz ten, dysponując łącznym tonażem o pojemności prawie 6,5 mln teu, w dużej części zawłaszczy najważniejszy szlak kontenerowy świata między Europą i Azją. Pozostali wielcy gracze tego rynku muszą więc szukać sobie miejsca gdzie indziej.

      I to właśnie dostęp do rynku południowoamerykańskiego było główną przesłanką wydania zgody przez Niemców na przejęcie większościowych udziałów z Hapag-Lloyd przez, należącą do Luksiców firmę CSAV. Po zawarciu transakcji o wartości 370 mln euro CSAV stanie się właścicielem 34 proc. udziałów Hapag-Lloyd. Reszta należy do Miasta Hamburg, armatora Klausa-Michaela Kuhnego oraz kompanii TUI. Ta ostatnia chce się jednak pozbyć swoich udziałów i skupić się na tym, na czym zna się najlepiej – tzn. organizacji podróży turystycznych i eksploatacji oceanicznych cruiserów.

       Chociaż zarówno CSAV jak i Hapag-Lloyd wielokrotnie zmieniały właścicieli, obie kompanie mają bardzo długą i bogatą tradycję. Hapag-Lloyd swoimi korzeniami sięga 1847 roku, natomiast CSAV – 1872 roku.

Skomentuj artykuł