Portal informacyjny dla polskich marynarzy

Wypadki 1

Tzw. głupie wypadki morskie

Wypadki morskie to nie tylko groźne zderzenia, wejścia na mieliznę, pożary. Czasami są to drobne incydenty, które jednak mają dla ich uczestników tragiczne skutki. Zazwyczaj prozaiczne są również przyczyny i okoliczności takich zdarzeń: nieuwaga, pośpiech, roztargnienie, a czasem wręcz bezmyślność i brak wyobraźni.

120- ferholen 1971

Pierwsi szczecińscy piloci

Wielu pierwszych szczecińskich pilotów portowych wywodziło się z absolwentów Państwowej Szkoły Morskiej w Szczecinie. Niestety, pilotaż nie był ich marzeniem stał się koniecznością. Wskutek różnych idiotyzmów tamtej epoki młodzi ludzie po ukończeniu szkoły otrzymywali zakaz pływania. Powody były różne: np. przynależność do Armii Krajowej. Zostawali uznani za wrogów PRL i nie mogli pływać na morskich statkach.

Isadora

Isadorą na Wielkie Jeziora

Już za sto dolarów za dobokoję /z pełnym wyżywieniem/ można przeżyć przygodę swojego życia, płynąc statkiem PŻM na Wielkie Jeziora Amerykańskie. O jednej z takich podróży opowiada dziennikarz San Francisco Chronicle Bill Pfeffer.

Autosave-File vom d-lab2/3 der AgfaPhoto GmbH

Marynarze to ludzie szczęśliwi

Praca na morzu do łatwych nie należy. Jest to opinia formułowana nie tylko przez samych marynarzy, ale również przez osoby zatrudnione na lądzie, które potrafią w sposób obiektywny spojrzeć na ten zawód.Nic więc dziwnego, że Polska Żegluga Morska, największy polski armator, w którym pracuje dwa i pół tysiąca oficerów i marynarzy, od lat współpracuje z doświadczonym psychologiem Zbigniewem Józefem Piłasiewiczem.

muzeum Hamburg

Muzeum morskie w Hamburgu

W czasie wakacyjnych wędrówek miłośnicy marynistyki powinni koniecznie odwiedzić Międzynarodowe Muzeum Morskie w Hamburgu. Imponujący budynek z czerwonej cegły Kaispeicher B, odnaleźć można z łatwością – znajduje się portowej miasta – HafenCity.

Blindy1

W morską podróż bez biletu

Pasażerowie na gapę, podróżujący na statkach handlowych, to problem stary jak sama żegluga. Określani jako blindy (z ang. blind – ślepy), czy też jako stowaways, są od setek lat utrapieniem armatorów, których statki wybierają do transportu w poszukiwaniu lepszego życia.

Autosave-File vom d-lab2/3 der AgfaPhoto GmbH

Być marynarzem – wczoraj i dziś

Jeszcze nie tak dawno zawód marynarza należał do wybitnie prestiżowych i kojarzył się z wysokimi zarobkami oraz możliwością zwiedzania całego świata. W latach 70. i 80. wyższe uczelnie morskie w Gdyni i Szczecinie były oblegane przez kandydatów. Przypadało ich nawet 7-8 na jedno miejsce. Nie tak łatwo było też dostać pracę na statku.

CARNIVAL GLORY

Nowe przepisy – dla dobra pasażerów ?

Wejście na skały w styczniu br. wycieczkowca „Costa Concordia” będzie miało wpływ na zaostrzenie i tak bardzo restrykcyjnych przepisów bezpieczeństwa obowiązujących wszystkie promy pasażerskie i towarowe, pływające po europejskich wodach.Jak ujawnił unijny minister transportu Siim Kallas nowe przepisy mają dotyczyć zwłaszcza zmian w trzech sferach : planowania podróży statku, dostępu do kapitańskiego mostku podczas najtrudniejszych etapów rejsu oraz zwiększenia ilości kamizelek ratunkowych, wraz z ułatwieniem ich dostępu.

fot.Bolesław Bąbczynski

Na s/s Szczecin z ładunkiem broni do Indonezji

6 czerwca przy Nabrzeżu Hutników w Świnoujściu zacumuje m/s „Szczecin”, 38 tysięcznik wybudowany w marcu tego roku w chińskiej stoczni Xingang. We flocie PŻM statek ten miał już swojego poprzednika – parowiec s/s „Szczecin” wybudowany w 1954 roku w Stoczni Gdańskiej. Wśród wielu rejsów parowca szczególnie interesujący był ten z 1958 roku, z ładunkiem broni, do Indonezji. Opowiada o nim naoczny świadek – kpt. ż. w. Zbigniew Sak.