Portal informacyjny dla polskich marynarzy

21- ocean

Najgorszy sztorm 2014

Jednym z najgorszych sztormów ubiegłego, 2014 roku, był ten, który szalał w lutym na Zatoce Biskajskiej i w okolicach Wysp Brytyjskich. Kapitan jednego ze statków, będącego wówczas na „biskajach” opowiadał, że w jego długoletniej karierze morskiej nie widział jeszcze tak piekielnych fal. Jego zdaniem warunki pogodowe na tym akwenie były najgorsze od 27 lat.

Wulkan2

Pierwsze parowce z Wulkanu

Pierwszym parowcem, który już w 1842 roku rozpoczął żeglugę u ujścia Odry i na Zalewie Szczecińskim był bocznokołowiec „Wollin”. Zbudowany w angielskiej stoczni South Shields na zlecenie szczecińskiego armatora Fryderyka Pohla, przewoził towary i pasażerów oraz pocztę, która stanowiła wówczas znaczną część ładunków.

39-5

Radio na fali

W tym roku mija dokładnie 50. lat od czasu, gdy w eterze Wielkiej Brytanii pojawiły się po raz pierwszy dźwięki muzyki rozrywkowej nie cenzurowane przez ówczesne władze. Pirackie rozgłośnie miały ogromny wpływ na kształtowanie mentalności ludzi młodych, ale również spowodowały konieczność całkowitej przemiany oficjalnych stacji radiowych w całej Zachodniej Europie.

Polscy żołnierze

Ochronić statek przed piratami

Od 2007 roku działa w Szczecinie firma Maritime Safety & Security. Założył ją komandor podporucznik rezerwy Sebastian Kalitowski, były dowódca grupy specjalnej płetwonurków w jednostce Formoza, ekspert bezpieczeństwa morskiego, biegły sądowy w dziedzinie piractwa i terroryzmu morskiego.

Fot. Marek Czasnojć

Polonia – piękna dzięwiętnastolatka

Dziewiętnaście lat temu, w czerwcu 1995 roku, prom „Polonia” rozpoczął regularne rejsy na linii Świnoujście – Ystad. Był wówczas największym, najnowocześniejszym i najnowszym polskim promem. Zbudowała go norweska stocznia Langsten Group. A wystrój wnętrz opracowała jedna z najlepszych norweskich firm projektowych – Arne Johanson.

Andrzej Dziatlik fot. www.wysokieobcasy.pl

Fenomen żółtego kalendarza

W ciągu ponad sześciu dekad istnienia Polska Żegluga Morska wydała wiele kalendarzy. Ale tylko jeden przeszedł do historii i stał się niemalże kultowy. To żółty kalendarz zaprojektowany przez młodego, ale już znanego szczecińskiego plastyka, Andrzeja Dziatlika. „Żółty”, ponieważ w takim kolorze była okładka ze szczerzącą zęby piranią. Ukazał się w 1964 roku, a więc dokładnie 50 lat temu.

Flor de la Mar

Legendarny skarb odnaleziony ?

Niedawno świat odkrywców podwodnych skarbów zelektryzowała wiadomość o odnalezieniu wraku portugalskiej karaki „Flor de la Mar” („Kwiat Morza”). To prawdziwy Święty Gral wśród poszukiwaczy, ponieważ ze starych kronik wynika, że na pokładzie żaglowca znajduje się 60 ton złota oraz ogromna ilość kamieni szlachetnych, w tym diamentów wielkości ludzkiej pięści.

Noe - film

Prawdziwa historia arki Noego

Film „Noe. Wybrany przez Boga”, który od niedawna jest wyświetlany w kinach spowodował kolejną falę zainteresowań arką. Pojawiły się artykuły, dyskusje. Mnie przypomniały się książki o potopie i arce Noego napisane parę lat temu przez znanego szczecińskiego projektanta statków dr Jerzego Wojciecha Piskorza –Nałęckiego. Książkę „Prawdziwa historia arki Noego” zadedykował tak „Pamięci moich poprzedników w zawodzie sprzed tysięcy lat-projektantom i budowniczym arki”.

Absolwenci

Absolwenci roku pierwszego

Cztery dekady temu, wiosną 1974 roku, w Teatrze Współczesnym w Szczecinie odbyło się uroczyste wręczenie dyplomów absolwentom Wyższej Szkoły Morskiej. Na sali zasiedli studenci, wykładowcy, przedstawiciele lokalnych władz, rodzice. Było to wielkie wydarzenie, bo absolwenci byli pierwszym rocznikiem wyższej uczelni morskiej w Szczecinie.