Portal informacyjny dla polskich marynarzy

Superkontenerowiec napedzany LNG

Armatorzy z coraz większą uwagą śledzą nowatorskie konstrukcje, wykorzystujące alternatywne paliwa. Przy bardzo wysokich cenach ropy naftowej oraz zaostrzających się wymaganiach, co do emisji związków siarki, azotu i dwutlenku węgla, wydaje się, że napęd LNG w żegludze ma świetlaną przyszłość. Dodatkowym argumentem przemawiającym za stosowanie LNG na przykład na takich akwenach jak Bałtyk czy Morze Północne (strefy ECA) są wyższe wymagania odnośnie czystości paliw tradycyjnych – co przekłada się na ich cenę. Z drugiej strony jeśli na masową skalę rozpocznie się wydobycie gazu z polskich złóż łupkowych, LNG w portach bałtyckich może być naprawdę tanim paliwem.

Jak dotąd największymi zwolennikami statków napędzanych LNG są Norwegowie. Na ich wodach pływa już 25 takich jednostek, przy czym w zdecydowanej większości są to statki małe, mające ograniczony zasięg żeglugi. Propozycja Kawasaki, która wykroczyła już poza etap koncepcyjny, to prawdziwy przełom jeśli chodzi o wielkość tonażową. Dotychczas problemem była przede wszystkim wielkość zbiorników z paliwem LNG, która przy założeniu oceanicznej żeglugi, mogła znacznie ograniczać przestrzeń ładunkową.

Japończycy zaproponowali więc, aby LNG wykorzystywany jako napęd (alternatywnie do diesla), był przewożony w niskociśnieniowych zbiornikach o kształcie pryzmatycznym (typ B), w odróżnieniu od dotychczas stosowanych zbiorników cylindrycznych (typ C), które zajmowały zdecydowanie więcej miejsca. Zbiorniki te – wraz z tymi, na tradycyjne paliwo dieslowskie – mają być umiejscowione w przedniej części statku, a więc ich instalacja nie odbędzie się kosztem przestrzeni ładunkowej. Kawasaki dla budowanego kontenerowca zaprojektowała również specjalny system redukują stopień parowania LNG, co dodatkowo przekłada się na oszczędności w paliwie.

Supernowoczesny kontenerowiec ma mieć 308 metrów długości i 14,5 metra zanurzenia.

Skomentuj artykuł