Portal informacyjny dla polskich marynarzy

Uchodźcy na morzu

Większość krajów broni się wszelkimi sposobami przed przyjęciem na swoje terytorium nielegalnych imigrantów podjętych przez statki handlowe z ich łodzi, tratw i innych lichych obiektów, za pomocą których uciekają oni ze swoich rodzinnych krajów. To z kolei powoduje nałożenie ogromnej odpowiedzialności na marynarzy i armatorów statków, które chcą ratować życie ludzkie na morzu. W sytuacjach takich szczególnie trudna jest sytuacja kapitana : jeśli przyjmie rozbitka na pokład, może mieć wówczas ogromne problemy z urzędami imigracyjnymi portu, do którego zmierza; jeśli go nie przyjmie – może zostać posądzony o popełnienie przestępstwa i pójść nawet do więzienia.

Rozumiejąc wagę problemu, agenda Narodów Zjednoczonych – UNHCR (UN High Commision for Refugees) stara się wypracować takie rozwiązania, które ułatwią kapitanom samotne borykanie się z decyzją o przyjęciu rozbitków (uchodźców) na pokład. UNHCR zauważyła przede wszystkim, że ciężar odpowiedzialności w tej kwestii spoczywający na załogach jest zbyt duży, i wcale nie dziwi się, że tak wielu kapitanów, świadomie „nie zauważa” zdesperowanych imigrantów na morzu. Dla przykładu, rozbitkowie przejęci przez statek Clementine Maersk opowiadali, że obok nich przepływało wcześniej wiele jednostek, lecz żadna z nich nie ogłosiła alarmu „człowiek za burtą”.

Winne są temu przede wszystkim administracje wielu krajów, którym – niestety – czasami bardziej na rękę jest to, aby nielegalni imigranci ginęli na morzu, niż zostali przyjęci na ich terytorium. Tak było w słynnym przypadku norweskiego frachtowca „Tampy”, który w 2001 roku przez wiele dni bezskutecznie próbował wysadzić na jedną australijskich wysp 438 rozbitków, podjętych z tonącej łodzi. Kiedy na statku, absolutnie nie przystosowanym do przewożenia tak wielu osób, kończyła się żywność, zdesperowani Norwegowie próbowali wpłynąć na australijskie wody terytorialne. Australia, aby bronić swojego wybrzeża przed nielegalnymi imigrantami wysłała wówczas przeciwko „Tampie” swoją marynarkę wojenną.

Ponieważ poszczególne kraje nie wypełniają swoich powinności wynikających z prawa międzynarodowego, IMO chce zapewnień od administracji, że wykonywanie obowiązków wobec rozbitków nie będzie spadać wyłącznie na kapitanów. Obecnie większość państw jest zobowiązanych do dostarczenia pomocy ratowanym ludziom na morzu, bez zmuszania kapitana do zmian w podróży statku. Dużym problemem jest jednak wcielenie tych przepisów w życie. Chociaż nowe regulacje obowiązują wszystkie kraje, które podpisały konwencję SOLAS lub SAR, jednak obowiązek ich wypełniania spada indywidualnie na barki danego państwa. Nie formułuje się też żadnych sankcji, jakie mogłyby spaść na dane administracje, gdyby nie dostosowały się one do tego prawa.

Kiedy mamy do czynienia ze zwykłym pasażerem na gapę (blindą), szukającym lepszego życia poza swoją ojczyzną, to krajach Unii Europejskiej, a więc również i w Polsce, sprawa traktowana jest dość jednoznacznie : jeśli statek przywiózł na swoim pokładzie osobę, która nie jest obywatelem Wspólnoty, to armator musi na swój koszt wywieźć ją poza UE.

Gdy jednak wiadomo, że dodatkowy pasażer to rzeczywisty uchodźca, a powrót do kraju pochodzenia mógłby się wiązać z surowymi sankcjami, łącznie ze śmiercią, wówczas przypadki takie najczęściej rozpatrywane są indywidualnie, a osoba taka ma szansę dostania się do obozu uchodźców. Także i w tym przypadku, postępowanie zależy od danego kraju, np. na liberalne traktowanie z pewnością uchodźca może liczyć w krajach skandynawskich.

Dyskusja na szczeblu międzynarodowym trwa i póki co problem imigrantów, dryfujących na tratwach, daleki jest od prawnego uregulowania. W sytuacji więc, gdy statek natknie się na morzu na uchodźców, cały ciężar odpowiedzialności za nich znów spada na kapitana.

Jak postępować w przypadku ratowania ludzi na morzu, w sytuacjach gdy dotyczy to prawdopodobnie osób, będących nielegalnymi imigrantami, mówią pokrótce poniższe instrukcje (głównie adresowane do kapitanów).

Przed zdarzeniem:

  • zanim dojdzie do sytuacji podejmowania tego rodzaju rozbitków, zasięgnij informacji na ten temat od armatora/operatora, ponieważ znając swoje prawne zobowiązania, będziesz mógł podjąć słuszną i błyskawiczną decyzję;
  •  zawsze należy pamiętać, że w sytuacjach zagrożenia czyjegoś życia, względy prawne czy komercyjne, schodzą na dalszy plan. Masz wówczas prawo i obowiązek wykonać dewiację statku, aby podjąć akcję ratunkową;
  • armatorzy oddają tu pełne prawo do decydowania kapitanowi i to na niego spada odpowiedzialność za podjęte działania (lub zaniechanie tych działań).

W czasie zdarzenia :

  • należy podjąć próbę kontaktu z rozbitkami, ustalić procedury prowadzenia akcji ratunkowej i zapewnić im schronienie;
  • uratowani uchodźcy przechodzą pod jurysdykcję kraju bandery, pod jaką pływa statek, ale kraj ten nie ma z tego tytułu obowiązku przyznania im azylu;
  • kapitan oraz załoga musi wziąć w opisywanych sytuacjach pod uwagę możliwość zaistnienia problemów ze zdrowiem, dlatego też warto zapewnić sobie możliwość konsultacji medycznej. Operacja ratunkowa nie kończy się w momencie przejęcia rozbitków na pokład, ale bezpiecznego zdania ich na ląd;
  • rozbitkowie powinni zostać zaopatrzeni w żywność, napoje oraz odzież;
  • w momencie prowadzenia akcji, skontaktuj się ze swoją firmą lub Klubem P&I. Niektóre jurysdykcje przed zdaniem na ląd przejętych imigrantów żądają gwarancji bankowych i Klub P&I może pomóc w tej procedurze;
  • uchodźcom nie powinno pozwalać się na swobodne poruszanie się po statku bez osoby towarzyszącej z załogi – konieczne są dodatkowe wachty.

Po zdarzeniu :

  • zabierz ocalonych do najbliższego bezpiecznego miejsca, zazwyczaj jest to port, który jest najbliżej geograficznie, następny port na trasie rejsu lub też port najlepiej przystosowany do przyjęcia osób uratowanych na morzu;
  • nie powinno się zwracać rozbitków do kraju pochodzenia, jeśli tam grozi im niebezpieczeństwo ze względu na polityczne represje;
  • jeśli uznasz to za stosowne, skontaktuj się z oenzetowską agendą ds. uchodźctwa  – UNHCR. Organizacja ta z pewnością pomoże ci w znalezieniu właściwego rozwiązania w stosunku do przyjętych na statek imigrantów.

 

 

Skomentuj artykuł