Portal informacyjny dla polskich marynarzy

17- Herring3

Herring Szczecin 2015

15 maja odbędzie się w Szczecinie jubileuszowe, już dwudzieste, międzynarodowe spotkanie branży morskiej. W tym roku w Herring Szczecin weźmie udział ponad dwa tysiące dwieście osób z kraju i zagranicy. To przedstawiciele około 250 różnych firm związanych z gospodarką morską.

29--1

Ostatni statek Stinga

Czy można zrobić musical o upadku przemysłu stoczniowego ? Okazuje się że można, pod warunkiem, iż ma się talent słynnego brytyjskiego wokalisty – Stinga. Jego przedstawienie „The Last Ship” zeszło niedawno ze sceny jednego z teatrów na Broadwayu.

Liceum Morskie fot. Marek Czasnojć

Liceum Morskie – kuźnia kadr

Przez osiem lat przy Wałach Chrobrego stał biały parowiec z czarnym kominem. Nazywał się „Kapitan K. Maciejewicz” i był siedzibą legendarnego dziś Liceum Morskiego. Szkoła na statku istniała od roku 1973 do 1981. Potem, gdy statek odprowadzono do stoczni złomowej, jeszcze przez cztery lata funkcjonowała już na lądzie, w Policach. W sumie LM opuściło 627 absolwentów.

Stefan Batory

PLO w żegludze promowej

Efektem korzystnego klimatu, jaki zapanował w PLO dla żeglugi promowej, był zakup w 1971 r. i 1975 r. dwóch kolejnych promów pasażersko-samochodowych: „Wawel” (ex. „Gustaf Vasa”) i „Wilanów” (ex. „Carl Gustaf”) oraz zamówienie w Norwegii dwóch promów kolejowo-samochodowych: „Mikołaja Kopernika” (wszedł do eksploatacji w 1974 r.) oraz eksploatowanego od 1977 r. „Jana Heweliusza”.

Pomerania. fot. Marek Czasnojć

Pomerania była pierwsza

„Pomerania” to pierwszy prom pasażersko-samochodowy zaprojektowany przez polskich projektantów i zbudowany w polskiej stoczni. Pływał 36 lat. Kilka tygodni temu został pocięty na złomowisku statków w Alang, w Indiach.

Wulkan2

Pierwsze parowce z Wulkanu

Pierwszym parowcem, który już w 1842 roku rozpoczął żeglugę u ujścia Odry i na Zalewie Szczecińskim był bocznokołowiec „Wollin”. Zbudowany w angielskiej stoczni South Shields na zlecenie szczecińskiego armatora Fryderyka Pohla, przewoził towary i pasażerów oraz pocztę, która stanowiła wówczas znaczną część ładunków.

39-5

Radio na fali

W tym roku mija dokładnie 50. lat od czasu, gdy w eterze Wielkiej Brytanii pojawiły się po raz pierwszy dźwięki muzyki rozrywkowej nie cenzurowane przez ówczesne władze. Pirackie rozgłośnie miały ogromny wpływ na kształtowanie mentalności ludzi młodych, ale również spowodowały konieczność całkowitej przemiany oficjalnych stacji radiowych w całej Zachodniej Europie.

Andrzej Dziatlik fot. www.wysokieobcasy.pl

Fenomen żółtego kalendarza

W ciągu ponad sześciu dekad istnienia Polska Żegluga Morska wydała wiele kalendarzy. Ale tylko jeden przeszedł do historii i stał się niemalże kultowy. To żółty kalendarz zaprojektowany przez młodego, ale już znanego szczecińskiego plastyka, Andrzeja Dziatlika. „Żółty”, ponieważ w takim kolorze była okładka ze szczerzącą zęby piranią. Ukazał się w 1964 roku, a więc dokładnie 50 lat temu.

Noe - film

Prawdziwa historia arki Noego

Film „Noe. Wybrany przez Boga”, który od niedawna jest wyświetlany w kinach spowodował kolejną falę zainteresowań arką. Pojawiły się artykuły, dyskusje. Mnie przypomniały się książki o potopie i arce Noego napisane parę lat temu przez znanego szczecińskiego projektanta statków dr Jerzego Wojciecha Piskorza –Nałęckiego. Książkę „Prawdziwa historia arki Noego” zadedykował tak „Pamięci moich poprzedników w zawodzie sprzed tysięcy lat-projektantom i budowniczym arki”.

Absolwenci

Absolwenci roku pierwszego

Cztery dekady temu, wiosną 1974 roku, w Teatrze Współczesnym w Szczecinie odbyło się uroczyste wręczenie dyplomów absolwentom Wyższej Szkoły Morskiej. Na sali zasiedli studenci, wykładowcy, przedstawiciele lokalnych władz, rodzice. Było to wielkie wydarzenie, bo absolwenci byli pierwszym rocznikiem wyższej uczelni morskiej w Szczecinie.